Między systemem a relacją
Wystawa „Ciała ziemi. Ciała nasze” pokazuje, jak na przestrzeni wieków zmieniało się nasze spojrzenie na naturę - od przedmiotu badań i klasyfikacji po sieć relacji, której sami jesteśmy częścią. Łączy dawne ryciny botaniczne ze sztuką współczesną, ukazując, że obrazowanie przyrody zawsze mówiło nie tylko o świecie, ale także o sposobie myślenia człowieka.
Wystawa „Ciała ziemi. Ciała nasze” pokazuje, jak na przestrzeni wieków zmieniało się nasze spojrzenie na naturę – od przedmiotu badań i klasyfikacji po sieć relacji, której sami jesteśmy częścią. Łączy dawne ryciny botaniczne ze sztuką współczesną, ukazując, że obrazowanie przyrody zawsze mówiło nie tylko o świecie, ale także o sposobie myślenia człowieka.
W epoce nowożytnej natura była przede wszystkim obiektem poznania. Rozwijająca się nauka dążyła do uporządkowania świata poprzez obserwację, pomiar i klasyfikację. Doskonale ilustrują to ryciny botaniczne oraz system Karola Linneusza, który uporządkował świat roślin i zwierząt, nadając im jednolite nazwy. Obrazy nie miały wyłącznie funkcji estetycznych – były narzędziem wiedzy. Wyizolowana z otoczenia roślina stawała się obiektem dokładnej analizy, a precyzyjny rysunek pomagał dostrzec jej budowę i różnorodność.
Szczególną rolę odegrał w tym procesie Gdańsk, w XVII i XVIII wieku ważny port oraz ośrodek nauki. Dzięki kontaktom handlowym trafiały tu egzotyczne rośliny i ich nasiona, zielniki z różnych części świata. Botanicy, kolekcjonerzy i artyści wspólnie dokumentowali przyrodę, tworząc niezwykle dokładne ilustracje. Działalność Jacoba Breynego, Jacoba Theodora Kleina czy rytownika Jeremiasa Falcka pokazuje, że nauka, sztuka i kolekcjonerstwo wzajemnie się uzupełniały. Powstające ryciny były jednocześnie dokumentacją i wyrazem zachwytu człowieka nad złożonością świata.
Właśnie to zdumienie stanowi jeden z przewodnich tematów wystawy. Nie chodzi jednak o zachwyt nad egzotyką, lecz o uważne patrzenie. Otóż nawet najzwyklejszy liść czy źdźbło trawy okazują się niezwykle skomplikowanymi formami życia. Dawne ryciny roślin przypominają, że poznanie zaczyna się od ciekawości i wnikliwej obserwacji.
Współczesne spojrzenie na naturę podkreśla, że nie tylko człowiek kształtuje świat, ale również przyroda aktywnie uczestniczy w zachodzących procesach. Rośliny, woda, gleba czy choćby drewno nie są jedynie tłem dla ludzkich działań, one żyją własnym życiem i nieustannie się zmieniają. Natura nie jest więc czymś biernym, to dynamiczne środowisko, którego sami jesteśmy częścią. Takie ujęcie znajduje swój wyraz we współczesnej sztuce. Artyści coraz częściej interesują się nie gotowymi formami, lecz procesami zachodzącymi w naturze. Dzieło nie tylko przedstawia świat, ale pozwala działać samym materiałom i ujawnia ich zmienność. W centrum uwagi znajduje się to, co żywe, kruche i podlegające nieustannemu przekształcaniu się.
Wystawa pokazuje więc przejście od myślenia o naturze jako uporządkowanym systemie do rozumienia jej całej złożonej sieci współzależności. Nie odrzuca przy tym dorobku dawnych nauk przyrodniczych, lecz zestawia go z dzisiejszą wiedzą, świadomością ekologiczną i myśleniem posthumanistycznym. „Ciała ziemi. Ciała nasze” zachęca do refleksji nad miejscem człowieka w przyrodzie. Zamiast traktowania natury jako tło, zasób lub temat przedstawienia wystawa proponuje myślenie o niej jako o wspólnej przestrzeni życia, w której ludzie, rośliny, zwierzęta i materia są ze sobą nieustannie powiązani. To opowieść o zmianie sposobu patrzenia – od klasyfikowania świata do dostrzegania relacji, procesów i wzajemnej zależności wszystkich form życia.
Na wystawie będzie można zobaczyć zarówno historyczne ryciny botaniczne, jak i współczesne dzieła sztuki, które pokazują, w jaki sposób zmienia się nasze myślenie o naturze. Wśród nich znajdzie się m.in. praca „Ziarno” Teresy Tyszkiewicz, w której autorka zestawia ludzkie ciało z ziarnem, ukazując ich bliską, fizyczną relację, gdzie natura nie jest czymś odrębnym, lecz stanowi część naszego doświadczenia. „Forma” Teresy Murak to niewielki obiekt z kiełkującą rzeżuchą zatopioną w żywicy – zatrzymuje proces wzrostu i zwraca uwagę na kruchość oraz siłę życia. Pracę „Algorytm” Bogny Burskiej stanowią fotografie rozwijającego się kwiatu zestawione z obrazami gojącego się ludzkiego ciała, co ukazuje podobieństwo procesów zachodzących w naturze i w człowieku. Zobaczymy także „Kreüter Bůch” z 1546 roku – jeden z najważniejszych renesansowych zielników, oparty na uważnej, zindywidualizowanej obserwacji roślin w miejsce powielania dawnych autorytetów.
25.09-28.02.2027, Ciała ziemi. Ciała nasze, NOMUS – Nowe Muzeum Sztuki i Gdańska Galeria Fotografii MNG. Osoby artystyczne: Agnieszka Brzeżańska, Bogna Burska, Honorata Martin, Teresa Murak, Alicja Patanowska, Agnieszka Polska, Łukasz Rusznica, Zofia Sobolewska Ursic, Teresa Tyszkiewicz, Rafał Wilk, Liliana Zeic, Jakub Julian Ziółkowski. Kuratorki: Aleksandra Grzonkowska, Maja Murawska
Tekst ukazał się w numerze 18 (wrzesień - październik 2026).
