nr 18 · wrzesień - październik 2026 PDF Co teraz!?
Taniec

Mniejsze gesty

To już osiemnasta edycja Gdańskiego Festiwalu Tańca. Przez kilka dni choreografia staje się w naszym mieście widoczna i celebrowana. Główny nurt prezentacji odszedł od modelu pierwszych edycji, skupionych na artystach tworzących w Trójmieście. Oni sami nadal jednak pracują - w rozproszeniu, między instytucjami i inicjatywami.

To już osiemnasta edycja Gdańskiego Festiwalu Tańca. Przez kilka dni choreografia staje się w naszym mieście widoczna i celebrowana. Główny nurt prezentacji odszedł od modelu pierwszych edycji, skupionych na artystach tworzących w Trójmieście. Oni sami nadal jednak pracują – w rozproszeniu, między instytucjami i inicjatywami.

Między 12 a 20 września Gdańsk będzie gościł międzynarodowe spektakle tańca współczesnego. GFT w Klubie Żak zainaugurowany zostanie spektaklem „Seismic” Marie Gourdain i Felixa Baumanna (produkcja niemiecko-francusko-czeska), a zamknie w Teatrze Szekspirowskim polska premiera „Land of Hope” Compagnie Linga Katarzyny Gdaniec i Marca Cantalupa. W programie znalazły się też m.in. Solo Dance Contest, wykłady performatywne Joanny Czajkowskiej i Jacka Owczarka, debata oraz pokaz site-specific z udziałem artystek trójmiejskiej sceny tańca.

O tym, jak rozumie własną praktykę artystyczną i w jaki sposób ją rozwija, rozmawiałam z Daną Chmielewską. Artystka pracuje nad projektem „Mniejsze gesty”, na który pozyskała Gdańskie Stypendium Kulturalne oraz rezydencję w Goyki 3 Art Inkubatorze. Tytuł odsyła m.in. do koncepcji Erin Manning i może stać się punktem wyjścia do myślenia o działaniach subtelnych, procesualnych i pozbawionych spektakularnego finału, które jednak realnie wpływają na relacje i podtrzymują praktykę artystyczną. Rezydencja daje jej czas i miejsce bez presji premiery. „Nie chodzi o to, żeby nieustannie coś produkować, ale żeby móc pozostać w procesie” – mówi. „Mniejsze gesty” są więc próbą odzyskania czasu spod presji nieustannego wytwarzania rezultatów – czasu na badanie i pozostanie przy jednym pytaniu dostatecznie długo.

Narzędziem Chmielewskiej jest czujące ciało: dotyk, ciężar, uważność. Centralnym obrazem projektu pozostają dłoń i gest trzymania – pytanie, jak podtrzymywać siebie dosłownie, artystycznie i życiowo. Podobną wrażliwość przenosi poza studio, angażując się na rzecz Palestyny poprzez rozmowy, protesty i prowadzenie zbiórki dla rodziny w Gazie. Pojedynczy gest nie zatrzyma systemowej opresji, może jednak zastąpić niemoc poczuciem sprawczości. Chmielewska będzie rozwijać „Mniejsze gesty” we wrześniu i październiku; informacje o tym projekcie oraz o swoich działaniach na rzecz Palestyny publikuje na Instagramie: @polyestra.

Podobnych „mniejszych gestów” jest w tym samym czasie w Trójmieście wiele. We wrześniu rusza „Poza-tekstem / more-than-text” – cykl site-specific realizowany przez duet Lebioda: Nat Chylińską i Katarzynę Pastuszak. Projekt łączy performans, muzykę na żywo i humanistykę ekologiczną, podejmując temat relacji człowieka z innymi formami życia. Każde czytanie poprzedzi warsztat z elementami praktyk ekosomatycznych, a w programie znalazł się także warsztat botaniczno-literacki Urszuli Zajączkowskiej. Spotkania odbędą się 6 i 26 września w lesie przy PKM Kiełpinek. Szczegóły: @tulebioda.

W Gdyni wokół założonego przez Klaudię Janus Teatru Tańca Tiyo-Way gromadzi się środowisko profesjonalnych artystek i artystów. Regularne spotkania i warsztaty tworzą przestrzeń wymiany. Działalność edukacyjną rozwija tam też Natalia Murawska, wcześniej związana z gdańskim Zakładem Kulturalnym. To tylko kilka przykładów z dużo szerszej i nieustannie zmieniającej się mapy trójmiejskich praktyk tańca i choreografii. Tworzą ją również między innymi Kasia Chmielewska, Magda Jędra, Anna Steller, h.art company czy zespół Hertz Haus oraz wiele innych osób pracujących pomiędzy projektami i niezależnymi inicjatywami.

Praca artystyczna to nie tylko proces twórczy, ale również wyszukiwanie naborów, zdobywanie środków, organizowanie warunków, które go umożliwiają. Jak instytucje w Trójmieście wspierają niezależne artystki i artystów? Wciąż brakuje miejsca, które nie tylko pokazuje taniec, lecz także skupia i reprezentuje środowisko.

„Działamy w szczelinach i podziemiach” – mówi Dana Chmielewska. Jedną z prób odpowiedzi na ten brak są m.in. program „Open Studio” realizowany przez Klub Żak oraz Przestrzenie Sztuki – Taniec. W latach 2026-2028 gdańską odsłonę projektu prowadzą Gdański Archipelag Kultury i Instytut Kultury Miejskiej. Program obejmuje dostęp do sal, rezydencje, warsztaty dla profesjonalistów, premiery i prezentacje spektakli. Takie wsparcie jest potrzebne lokalnym artystkom i artystom nie tylko na etapie przygotowywania kolejnych produkcji. Równie ważne są warunki do regularnej praktyki: dostęp do przestrzeni, możliwość rozwijania projektów w dłuższym czasie, finansowanie interdyscyplinarnych badań artystycznych oraz prezentowanie ich rezultatów. Można mieć nadzieję, że coraz więcej trójmiejskich instytucji i inicjatyw będzie uwzględniać te potrzeby.

Celebrując Gdański Festiwal Tańca, warto więc zapytać o to, co zwykle pozostaje niewidoczne: co i kogo trzeba zauważyć i wesprzeć, żeby za rok nadal było co świętować.

Zadanie dofinansowane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Przestrzenie Sztuki – Taniec, realizowanego przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca. Operatorami programu w Gdańsku w latach 2026-2028 są Gdański Archipelag Kultury i Instytut Kultury Miejskiej.

Dana Chmielewska aka Polyestra. Od tańca z duchami przez ćwiczenia aerobowe po interakcję z gigantycznymi obiektami scenicznymi. Łączy majestatyczność z przyziemnością, używa własnego ciała jako kompasu dla zbiorowej zmiany. Jej praktyka integruje rozszerzoną choreografię, badania artystyczne i działania aktywistyczne.

Tekst ukazał się w numerze 18 (wrzesień - październik 2026).

W tym numerze